W jaki sposób uczelnie poradzą sobie z silnym spadkiem liczby „tradycyjnych” studentów?

Według prognoz OECD i GUS do 2025 roku liczba tradycyjnych studentów w Polsce spadnie o ponad 40%, najsilniej ze wszystkich krajów OECD.

Możliwe są dwa skrajne scenariusze: albo szkolnictwo wyższe w dalszym ciągu będzie kształciło głównie tradycyjną grupę krajowych studentów albo zacznie oferować w znacznie większym stopniu swoje usługi w innych segmentach rynku (studenci zagraniczni, osoby w wieku powyżej 25 roku życia kształcące się w formule life-long learning).

Pierwszy wariant oznacza radykalne obniżenie liczby uczelni, przede wszystkim prywatnych i liczby wykładowców w wyniku spadku popytu, oraz w konsekwencji prawdopodobne stopniowe obniżanie się wydatków na szkolnictwo wyższe (absolutne i w relacji do PKB), a co za tym idzie zaprzepaszczenie szans rozwojowych Polski. Drugi wariant stwarza szansę na realizację wizji Polski w której szkolnictwo wyższe staje się kołem napędowym gospodarki opartej na wiedzy.

Realizacja drugiego wariantu wymaga podjęcia szeregu decyzji strategicznych dotyczących modelu rozwoju usług sektora szkolnictwa wyższego. Dostępne prognozy wskazują na silny wzrost popytu na usługi sektora w wielu krajach rozwijających się, szczególnie w Azji. Jeżeli chcemy być obecni na tych rynkach, to musimy podjąć decyzję czy poprzez filie w innych krajach, czy poprzez ofertę lokalną dostosowaną do potrzeb mobilnych studentów z innych krajów, czy poprzez rozwój metod e-learningowych i partnerstwo z innymi uczelniami zagranicznymi. Będzie to wymagało znaczącej zmiany w programach nauczania, które muszą być globalnie konkurencyjne i prowadzone w języku angielskim (lub w marginalnej skali również w innych językach obcych).

Pozytywne zmiany obserwujemy już od kilku lat szczególnie na kierunkach prawniczych i administracyjnych. Młodzi adwokaci, radcowie prawni czy notariusze posiadają coraz bardziej gruntowne wykształcenie oraz wiedzę na temat systemów prawnych i administracyjnych funkcjonujących w innych państwach europejskich.

A jakie jest Twoje zdanie?